Na pojawienie się nowej edycji JoyBoxa czekałam z wielką niecierpliwością, ponieważ pierwsza edycja boxu zbierała bardzo dobre recenzja i byłam ciekawa co znajdzie się w kolejnym pudełku. W JoyBoxie wiemy jakie kosmetyki zamawiamy, w każdym pudełku występuje grupa produktów, które z automatu są w naszym boxie, 3 kolejne produkty wybieramy wśród 3 różnych grup kosmetyków według własnych upodobań, więc tym samym sami tworzymy box i mamy wpływ na to co znajdzie się w środku. Przy edycji lutowej byłam przygotowana na wielkie WOW, ale niestety zamiast tego pojawił się mały niesmak, ponieważ tu po uruchomieniu zamówień na edycję lutową niewytrzymały serwery portalu (muszę przyznać, że box cieszył się dużą popularnością), nie wyświetlały się opisy przy produktach, kiedy chciało się złożyć zamówienie wyskakiwał błąd, a kiedy udało pokonać się już te trudności po 10 minutach od aktywacji oferty niektóre produkty już nie były dostępne (3 razy miałam w koszyku 3 różne produkty, ale nie mogłam złożyć zamówienia, ponieważ za każdym razem wybrany produkt nie był już dostępny). Zniechęciło mnie to trochę, ale zamówiłam mimo to box i suma sumarum patrząc na moje pudełko, które leży teraz przede mną na biurku to jestem zadowolona, że dokonałam zakupu:) Oto zawartość:
PODSTAWOWA ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA:
1) La Petit Marseillais Żel pod prysznic biała brzoskwinia i nektarynka
Bardzo ładnie pachnie, z chęcią wykorzystam:)
2) Bielenda Masełko do ust
Od Bielendy miałam już z tej serii balsam do ust, ale o zapachu zmysłowej wiśni i przypadł mi do gustu ten produkt, zobaczy jak będzie z masełkiem. Akurat nie jest fanką kosmetyków do ust w takich mini pojemniczkach/słoiczkach.
3) Tenex Dwufazowy cukrowy peeling do rąk i stóp
Nie znam tej marki, peeling ma konsystencję olejku, nigdy nie stosowałam peelingu w tej postaci.
4) Dove Suchy olejek do ciała Purely Pampering
Olejek można było dostać w dwóch wersjach zapachowych, głęboko liczyłam, że trafi mi się wersja z masłem shea i wanilią (ponieważ jestem fanką tego zapachu), ale niestety przyjechał zapach pistacja i magnolia.
5) Wibo Tusz do rzęs Boom Boom
Tusz do rzęs od Wibo to typowo drogeryjny produkt, będzie czekał na swoją kolej.
Płyn do demakijażu od Delii również będzie musiał poczekać, na opakowaniu jest naklejka "najlepszy produkt, wybór konsumentów 2014" jestem ciekawa czy faktycznie dobrze się sprawdzi.
KOSMETYKI, KTÓRE WYBRAŁAM
7) Apis Optima jedwabiste mleczko do ciała
Początkowo kusił mnie w tej kategorii peeling również marki Apis, ale jako, że jeden peeling znalazł się już w podstawowej zawartości pudełka to wybrałam mleczko. Z tej kategorii chciałam wybrać glinkę Mokosh, ale niestety wyprzedała się zanim zdążyłam złożyć zamówienie.
8) REF Szampon Volume Complex
Miniaturka szamponu. W tej grupie produktów chciałam wybrać mini zestaw kosmetyków od Arkany, ale niestety również się wyprzedał.
9) Bumble and bumble Baza ochronna do włosów
Jestem bardzo ciekawa tego produktu, poczeka chyba do lata :)
Co sądzicie o pudełko JoyBox? Planujecie je zamawiać w przyszłości?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz